Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Styczeń 2010

Dziecko przychodzi na świat obdarzone w „zdolność zdobywania zdolności „.Gdyby nic nie stało na przeszkodzie świat byłby zaludniony istotami pełnymi inwencji prześcigającymi się w oryginalności i odkrywczymi.W takim świecie rzeczy niezwykłe stały by się zasadą a to co nieoczekiwane oczywistością. Tylko nielicznym szczęśliwcom udaje się nie podzielać losu milionów ludzi z wrodzonymi zdolnościami twórczymi ale przytłoczonych ciężarem warunków ,sposobem wychowania którzy poddali się z rezygnacją uniformizmowi, zbiorowemu konformizmowi i monotonii.
Gdybyż rodzice wiedzieli jak łatwo jest przy najlepszych intencjach i woli zniszczyć w zalążku siły żywotne jakie dziecko w sobie nosi.Ogólne zainteresowanie psychologią, uznanie praw dziecka, jego potrzeby autonomii , jego specyficznej mentalności pozostaje w większości przypadków na poziomie ogólnej myśli teoretycznej a nie ma zastosowania w prawdziwym życiu i działaniu.Dla wielu rodziców i osób odpowiedzialnych za dziecko staje się to możliwe dopiero wówczas gdy sami pokonali własne ograniczenia i wyzwolili się na tyle by nie zrobić z własnego dziecka przedmiotu,mogą wtedy uniknąć rozdźwięku między myśleniem teoretycznym a konkretną praktyką.
Historia rodziców tworzy zaczarowany krąg. Są oni urodzeni w świecie zhierarchizowanym gdzie wszystkie stosunki układają się według schematu podziału na przełożonych i poddanych. Z chwila gdy stają się rodzicami powielają ten schemat w stosunku do własnych dzieci .Jest to status oparty na naturalnym poczuciu nierówności ,które z konieczności prowadzi do umocnienia władzy i autorytetu dorosłych będących depozytariuszami norm i władzą wymagającą posłuszeństwa, uległości i podporządkowania dziecka słabego i bezbronnego w stosunku do tych którym zawdzięcza pomoc i opiekę.Wielu dorosłych jest przekonanych ,że należy jak najdłużej kierować i prowadzić dziecko po właściwej drodze dając sobie w ten sposób poczucie bycia potrzebnym a w opinii innych być dobrym ojcem godnym dziecka które uformował . I oto widać jak ołowiana pokrywa poczyna przytłaczać dziecko które zaczyna darzyć nieufnością to wszystko co wywodzi się z narzuconych norm ,uczy się myśleć za pośrednictwem cudzych myśli nigdy nie robić tego co zakazane.Uczy się oczekiwać aż zostanie zaproszone by robić to co wolno.Nie podejmuje własnej inicjatywy ze strach przed złą interpretacją.Dorośli traktując swoje dzieci w sposób w jaki byli sami wychowywani a którego wewnętrznie nie akceptowali będąc dziećmi, przyczyniają się do rozdźwięku w dziecięcej duszy która z jednej strony buntuje się na brak możliwości wyrażenia swojej ekspresji twórczej a z drugiej odczuwa wyrzuty za myśli przeciw rodzicom których bardzo kocha a którzy narzucając swoją wolę możliwości te tłumią.
Wychowanie w rodzinie jest pierwszym podstawowym aktem ponieważ charakter stosunków miedzy dorosłymi a dziećmi w rodzinie wpływa w sposób zasadniczy na rozwój młodych.Dziecku wychowywanemu wśród pokrzykiwań przytłoczonemu i pozbawionemu równowagi grozi dezintegracja która uniemożliwia ukształtowanie się jako istoty wolnej i twórczej.Innym przykładem destrukcyjnego wpływu może być apodyktyczny ojciec który wciąż powtarza ,,rób tak ponieważ ja tego chcę ” czy też rodzice stosujący wobec dziecka szantaż uczuciowy ,,zrób tak żeby mi zrobić przyjemność” ,,nie rób tego bo sprawi mi to przykrość ” albo nadopiekuńcza matka wciąż nękana myślą,że synek może się zaziębić,biegnąc skręcić sobie nóżkę .
Dziecko zamykane w takich systemach wychowawczych jest pozbawione możliwości rozwoju postawy twórczej cz też zdolności inwencji

Opracowano na podstawie ,,Twórcza aktywność dziecka" Robert Gloton ,Claude Celero

Read Full Post »